wtorek, 29 marca 2016

Epilog

Zayn kazał mi się spakować. Zrobiłam to, chodź nie wiedziałam po co. Wsiedliśmy do samolotu. Malik nic nie chciał mi powiedzieć. Nie bałam się, bo całkowicie mu ufałam, ale zżerała mnie ciekawość. Chciałam wiedzieć, teraz za raz, dokąd mnie wiezie! Nawet na lotnisku mi nie powiedział, a ja nie miałam jak się zorientować, bo bardzo dokładnie zadbał o to bym niczego nie dojrzała. W hotelu kazał mi się ładnie ubrać i wyszedł. Tak zwyczajnie bez niczego. Z westchnieniem poszłam do łazienki. Odświeżyłam się po podróży i założyłam bieliznę. Zabrałam kilka sukienek więc miałam w czym wybierać. Padło na zwykłą błękitną, rozkloszowaną od ściągnięcia w tali. Zrobiłam delikatny makijaż i kiedy pakowałam chusteczki do torebki, Zayn wrócił do pokoju. Szczęka mu opadła na mój widok. Zaśmiałam się z jego reakcji, ale on wyglądał równie dobrze.
Bez zbędnych słów Malik zabrał mnie na korytarz. Weszliśmy do windy, gdzie przycisnął guzik z ostatnim piętrem. Uniosłam brew na co się uśmiechnął. Resztę drogi pokonaliśmy schodami. Kiedy otworzył drzwi, zaniemówiłam. Byliśmy w Paryżu. We Francji. On oszalał. Obdarowałam go najbardziej namiętnym pocałunkiem jaki do tej pory przeżyliśmy.



Kilka lat później

Moja mama nie zaakceptowała mojego małżeństwa z Zaynem. Nie zjawiła się nawet na ślubie. Ellie nadal koncertowała, ale widać było, że nie jest już tą samą osobą. Nie mogłam z tym nic zrobić. Jedyną osobą akceptującą tamtą sytuację był tata. Wspierał mnie od początku. Rok po wyjeździe do Paryża narodziła nam się córeczka i synek. Najpiękniejsze bliźnięta na świecie. Kiedy Ellie się o nich dowiedziała, chciała się zabić. Widocznie moje szczęście z Zaynem, zbyt się na niej odbijało. Odcięliśmy się od wszystkich, którzy mieli coś przeciwko nam. Nadal mieszkaliśmy w Londynie. Chłopcy nadal są moimi idiotami. Choć teraz każdy poszedł w swoją stronę. Harry zasłynął w najnowszym filmie dla nastolatków. Aktorstwo jest dla niego szalenie ważną sprawą. Liam i Zayn nadal śpiewają, choć każdy osobno. Lou zaczął grać w drużynie piłkarskiej, a Niall... Niall otworzył znakomitą restaurację i został szefem kuchni. Mimo to czasem wszyscy spotykają się w jednym miejscu, żeby pośpiewać i powspominać dawne czasy.




















~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~*~
U mnie każda historia jest z happy end'em :D
Przepraszam, że nie uprzedziłam o końcu, sama nie wiedziałam, że nastąpi tak szybko
Zaczęłam jednak już pracować nad czymś nowym
Mam nadzieję, że nowa historia przyciągnie kilku czytelników ;)
Zapraszam, choć jeszcze nic nie opublikowałam ;)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Czytasz? Skomentuj! Ja nie gryzę nawet za malutką krytykę ;)

.
.
.
.
.
.
template by oreuis